niedziela, 8 lipca 2018

Rzygam tęczą

Oj nie było mnie długo. Opowiem w skrócie :)  No wiec udało mi się, schudłam. Tuż przed weselem kupiłam sobie sukienkę, wyglądałam fantastycznie, czułam się idealnie, wszystko było absolutnie perfekcyjne. Sukienka nawet trochę spadała więc czułam się na prawdę zajebiście ;)

***

Dostałam dobrze płatną pracę, w miejscu do którego docelowo chciałam, przeprowadziłam się do nowego miasta, w którym są wszyscy moi znajomi, z chłopakiem układa się lepiej niż kiedykolwiek. Jest aż cukierkowo genialnie, życie układa mi się doskonale. GDZIE JEST TEN HACZYK?????!!!!

To nie jest możliwe, że jest tak perfekcyjnie, i że wszystko układa się dobrze :) nie jestem do tego przyzwyczajona, coś musi w końcu okazać się klapą. Ale nie będę narzekać, tylko cieszyć się chwilą, rzadko mi się zdarza, być aż tak szczęśliwą xD nawet jeśli to chwilowe, to chcę wycisnąć z tego jak najwięcej.

Ostatnio nawet schudłam i podobałam się sobie w przymierzalniach w galerii :o !!! możecie sobie to w ogóle wyobrazić?!

***

Nie ważę się, nie mierzę, nie chcę się dołować, podobam się sobie i chcę żeby to trwało jak najdłużej. Nieczęsto mi się to zdarza ;)


2 komentarze:

  1. Nie szukaj haczykow ciesz się życiem ;) mnie sie na razie tylko marzy 57 kg. A mogę podpytac co to za wymarzona praca?

    OdpowiedzUsuń
  2. cieszę się, że wszytsko super u ciebie <3

    https://jaksieje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń